-Jak myślisz Sweetie Belle? Może być czy doszyć więcej falbanek? - zapytałam moją siostrę, bo ja sama nie decyduję o tym, czy sukienka Sweetie będzie jej się podobać, czy nie.
-Noo, ja bym chciała żeby miała ich mniej. - i tak zaakceptowałam jej odpowiedź.
-Ja też sobie nową uszyłam, nie będę latać w tej samej sukience bo te stare już wyszły z mody. - to byłby skandal, tak się prezentować.
Dzisiaj postanowiłam, że za mało czasu spędzam ze Sweetie Belle. Zaproponowałam jej wypad do spa (no i oczywiście się zgodziła bo to rzadkość taka propozycja). Na tą okazje uszyłam nam nowe sukienki, no i wyszły cudnie (jak zawsze).
-O, już jesteśmy! - zawołała Sweetie.
Dookoła nikogo nie było oprócz pracownic spa. Miałyśmy całą salę tylko dla siebie, był najwyższy czas by upiększyć grzywę i pozbyć się choćby najmniejszych zmarszczek (i tak żadnej nie mam ale tak na wszelki wypadek robię ten zabieg). W końcu luksus to moje drugie imię.
-Wow, ale dużo basenów!!! - wykrzyknęła Sweetie i od razu po tych słowach skoczyła na bombę bez zastanowienia, czy dobrze postąpiła.
-Na bombę!!! - skoczyłam za nią bo nie chciałam być odmieńcem albo sztywniakiem.
Podczas masażu kopytek zastanawiałam się, czy jestem sztywniakiem czy nie. Z jednej strony bardzo lubię luksusy i wyrafinowaność a moje zachowanie ma duży wpływ na moją karierę jaki projektantka ale z drugiej strony lubię się czasami troszeczkę ubłocić (to nie tak jak moja siostra, bo ona by od razu chciała wytaplać się) ale nie za bardzo. Jak dowiedziałam się od rodziców, że będę miała siostrę to bardzo się cieszyłam i myślałam, że będzie taka sama jak ja (ale tak nie jest a wręcz przeciwnie).
-A powiedz Sweetie, czy ty już wyrosłaś w tego ,,wytaplania się"? - zapytałam trochę nieśmiało.
-A jak myślisz, bo jak nie wiesz i masz pustkę w głowie to odpowiedź brzmi: NIE!!! - tak głośno krzyknęła aż myślałam, że moje bębenki słuchowe już się przebiły.
-Sweetie Belle, ile razy mam ci powtarzać, żebyś nie krzyczała mi w uszy, to boli! - krzyknęłam ale ciszej od niej i bardziej z kulturą i nie bez zastanowienia (ale jestem dokładna).
-Jak chcesz to nie musisz mi powtarzać. - odpowiedziała triumfalnie.
Zaczęłyśmy się tak głośno śmiać aż pracownica spa musiała nas upomnieć żebyśmy były cicho. Ta moja siostra to taka krętaczka, jak upomnisz ją o czymś co wie, to ona ci tak odpowie, że może wyprowadzic z równowagi.
Ale taka małą pociecha powinna być w każdym domu. Kiedy
jestem zajęta a one się nudzi to wymyśla różne pomysły, co by tu wymyślić za
wymówkę, żeby Rarity przyszła do mojego pokoju i się ze mną pobawiła. Tyle nas
różni a i tak się bardzo kochamy. Taka siostra raz na ile się przytrafia.
Zastanawialiście się kiedyś co robią przyjaciółki z Ponyville poza kamerą serialu? Jakie przeżywają historię i z kim? Czy drogi ich dawnych miłości się połączą? Jak się to wszystko ułoży z ich życiem? Jeśli jesteście ciekawi to zostańcie ich przyjaciółmi którymi mogą opowiedzieć o każdym dniu. Dołączcie do nich!
piątek, 22 kwietnia 2016
czwartek, 21 kwietnia 2016
Twilight Sparkle Rozdział 1
-Spike, gdzie moja książka o kryształowym królestwie?! - zapytałam.
-Nie wiem, może na 137 półce? - odpowiedział pytaniem.
-A gdzie moja purpurowa wstążka do grzywy?! - znowu zapytałam.
-Twilight, ja nie wiem gdzie rzuciłaś swoje rzeczy. - to mnie dobiło i się zamknęłam.
Pewnie zastanawiacie się dokąd się wybieram, czy opuszczam Ponnyville na zawsze? Odpowiedź brzmi: Nigdy nie zostawię moich przyjaciół i nie mogłabym wyjechać bez słowa, bo jak dobrze je znam, nie odpuściłyby mi i by mnie szukały po całej Equestrii. Wole nie ryzykować. Stwierdziłam razem z listą, że wszystko wzięłam więc zamknęliśmy zamek i poszliśmy (przed stwierdzeniem sprawdziłam jeszcze 10 razy czy wszystko mam). Już walizki były zapakowane i stałam na dworcu czekając na pociąg do Kryształowego Królestwa. Trzęsły mi się kopytka ze strachu, że pociąg się spuźni.
-Wreszcie przyjechał, a już się bałam Spike - odetchnęłam z ulgą.
-Mi się tak wydaje Twilight, że ty za dużo myślisz. - powiedział Spike bez zastanowienia nad tym, co powiedział (bo to był wielki błąd).
-Nigdy, ale to przenigdy tak nie mów, skoro Księżniczka Celestia poprosiła mnie żebym tam pojechała to ma bardzo ważny powód! - prawie wykrzyknęłam i spojrzałam na niego takim przerażającym wzrokiem, że odskoczył ze strachu.
-A czy wogóle wiesz, po co tam jedziemy? Bo ja wiem. - zapytał Spike.
-No, yyy, a ty skąd to możesz wiedzieć jak ja nie wiem? - zapytałam bo według mnie to mogłobyć niemożliwe, żebym ja, księżniczka Twilight Sparkle dowiedziała się dopiero druga o tym, po co mam tam jechać. A może Spike koresponduje z Celestiom i wie o tym pierwszy? No teraz sama nie wiem.
-Tak się domyślam, że księżniczka Celestia poprosiła nas żebyśmy tam pojechali ponieważ ty, i Cadance spędzacie ze sobą za mało czasu, mogłybyście razem gdzieś pójść żeby podtrzymywać swoją przyjaźń, nie sądzisz? - według mnie powiedział bardzo sensownie jak na takiego małego i głupiutkiego smoka jak on, niekiedy jest ode mnie mądrzejszy i lepiej myśli niż ja (za to jestem z niego gumna).
Podróż to był koszmar! Spike przed wyjazdem zjadł za dużo lodów i narzekał, że go brzuch boli. Potem
poszedł spać ale przy tym z głośnym chrapaniem. Kiedy wstał zaczęłam go upominać, że nie może się źle zachowywać, bo nie dostanie lodów (a to by była tragedia). Ale ze Spike'em nigdy nie jest źle, to taki mały rzep, przylepiony do swojego właściciela. W wagoniku byliśmy tylko my więc nikt nie widział jego wygłupów. No i dobrze, bo najadłabym się wstydu.
-Nie wiem, może na 137 półce? - odpowiedział pytaniem.
-A gdzie moja purpurowa wstążka do grzywy?! - znowu zapytałam.
-Twilight, ja nie wiem gdzie rzuciłaś swoje rzeczy. - to mnie dobiło i się zamknęłam.
Pewnie zastanawiacie się dokąd się wybieram, czy opuszczam Ponnyville na zawsze? Odpowiedź brzmi: Nigdy nie zostawię moich przyjaciół i nie mogłabym wyjechać bez słowa, bo jak dobrze je znam, nie odpuściłyby mi i by mnie szukały po całej Equestrii. Wole nie ryzykować. Stwierdziłam razem z listą, że wszystko wzięłam więc zamknęliśmy zamek i poszliśmy (przed stwierdzeniem sprawdziłam jeszcze 10 razy czy wszystko mam). Już walizki były zapakowane i stałam na dworcu czekając na pociąg do Kryształowego Królestwa. Trzęsły mi się kopytka ze strachu, że pociąg się spuźni.
-Wreszcie przyjechał, a już się bałam Spike - odetchnęłam z ulgą.
-Mi się tak wydaje Twilight, że ty za dużo myślisz. - powiedział Spike bez zastanowienia nad tym, co powiedział (bo to był wielki błąd).
-Nigdy, ale to przenigdy tak nie mów, skoro Księżniczka Celestia poprosiła mnie żebym tam pojechała to ma bardzo ważny powód! - prawie wykrzyknęłam i spojrzałam na niego takim przerażającym wzrokiem, że odskoczył ze strachu.
-A czy wogóle wiesz, po co tam jedziemy? Bo ja wiem. - zapytał Spike.
-No, yyy, a ty skąd to możesz wiedzieć jak ja nie wiem? - zapytałam bo według mnie to mogłobyć niemożliwe, żebym ja, księżniczka Twilight Sparkle dowiedziała się dopiero druga o tym, po co mam tam jechać. A może Spike koresponduje z Celestiom i wie o tym pierwszy? No teraz sama nie wiem.
-Tak się domyślam, że księżniczka Celestia poprosiła nas żebyśmy tam pojechali ponieważ ty, i Cadance spędzacie ze sobą za mało czasu, mogłybyście razem gdzieś pójść żeby podtrzymywać swoją przyjaźń, nie sądzisz? - według mnie powiedział bardzo sensownie jak na takiego małego i głupiutkiego smoka jak on, niekiedy jest ode mnie mądrzejszy i lepiej myśli niż ja (za to jestem z niego gumna).
Podróż to był koszmar! Spike przed wyjazdem zjadł za dużo lodów i narzekał, że go brzuch boli. Potem
poszedł spać ale przy tym z głośnym chrapaniem. Kiedy wstał zaczęłam go upominać, że nie może się źle zachowywać, bo nie dostanie lodów (a to by była tragedia). Ale ze Spike'em nigdy nie jest źle, to taki mały rzep, przylepiony do swojego właściciela. W wagoniku byliśmy tylko my więc nikt nie widział jego wygłupów. No i dobrze, bo najadłabym się wstydu.
środa, 20 kwietnia 2016
Wstęp
Hejka, to wasza misiax2579. Niedawno założyłam bloga i będę w nim pisać o życiu kucyków w Equestrii. Nie wyrosłam z kucyków i dalej są moją pasją. Chociaż najbardziej lubię z nich wygląd kucyków i zdjęcia związane z nimi (miniejszym tą tapetę na blogu). Zapraszam was do czytania i jak macie jakieś rady na temat bloga to śmiało piszcie w komach, zaakceptuję każdą odpowiedź. Siemka, misiax ;**.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
